Umów się na konsultację:

511 030 795

d.ostaszewski@cno-legal.pl

Odsetki dla frankowicza dopiero od prawidłowego wezwania do zapłaty

Kolejne ważne orzeczenie TSUE dla frankowiczów (C-903/24 – Zmarka) ujrzało światło dzienne. Tym razem Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygał niezwykle istotną, z perspektywy finansowej, kwestię od kiedy dokładnie frankowicz może żądać zasądzenia od banku odsetek ustawowych za opóźnienie w związku z nieważnością umowy kredytowej.

https://ostaszewskikredytyfrankowe.pl/wp-content/uploads/2026/06/wyrok-tsue.pdf

Tło sprawy

W 2008 roku dwójka konsumentów zawarła z Santander Bank Polska S.A. umowę kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich. Po kilkunastu latach spłacania zobowiązania, w lipcu 2022 roku, kredytobiorcy skierowali do banku przedsądową reklamację, w której zakwestionowali ważność umowy ze względu na zawarte w niej klauzule abuzywne. W piśmie tym wezwali bank do zwrotu wszystkich wpłaconych do tej pory rat kapitałowo-odsetkowych w terminie 30 dni.

Kluczowe w tej sprawie było jednak to, że w swoim wezwaniu do zapłaty konsumenci nie wskazali konkretnej, wyliczonej kwoty roszczenia. Precyzyjna suma, wynosząca ponad 54 tysiące złotych, pojawiła się dopiero kilka miesięcy później w pozwie skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Sąd rozpoznający sprawę nie miał wątpliwości i ustalił w wyroku częściowym, że umowa kredytu jest nieważna. Pojawił się jednak problem z określeniem momentu, od którego bank powinien zapłacić kredytobiorcom odsetki ustawowe za opóźnienie. Sąd powziął wątpliwość, czy przepisy chroniące konsumentów (w tym unijna dyrektywa 93/13) pozwalają uzależnić prawo do naliczania odsetek od tego, czy w wezwaniu do zapłaty wpisano dokładną kwotę, czy też taki wymóg stanowiłby dla frankowiczów nieracjonalną przeszkodę w dochodzeniu swoich praw

Co orzekł TSUE?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoim wyroku z 11 czerwca 2026 roku rozstrzygnął, że unijne prawo o ochronie konsumentów (w tym art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13) nie wyklucza wymogów stawianych przez polskie orzecznictwo.

W sentencji wyroku Trybunał jednoznacznie przesądził, że po ustaleniu nieważności umowy kredytu, bank może zostać pociągnięty do zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie:

„[…] dopiero od dnia doręczenia temu przedsiębiorcy dokumentu pozasądowego lub procesowego wskazującego konkretną kwotę objętą żądaniem”.

Swoje stanowisko Trybunał oparł na kilku bardzo konkretnych argumentach prawnych, zachowując równowagę między prawami konsumenta a prawami przedsiębiorcy:

  • Prawo dłużnika do weryfikacji roszczenia: TSUE podkreślił, że aby bank mógł spełnić świadczenie, musi najpierw dokładnie wiedzieć, czego oczekuje klient. Jak wskazano w punkcie 48 wyroku, wymóg wskazania konkretnej kwoty w wezwaniu „umożliwia przedsiębiorcy, jako dłużnikowi, zapoznanie się z kwotą zobowiązania, które ma zostać wykonane, i ocenę jego zasadności”.
  • Brak nadmiernego ciężaru dla frankowicza: Sędziowie uznali, że konieczność podliczenia wpłaconych rat nie narusza zasady skuteczności prawa unijnego. W punkcie 49 czytamy, że sprecyzowanie kwoty na etapie wezwania do zapłaty „nie nakłada nadmiernego obciążenia na konsumenta, który zna kwoty wpłacone przedsiębiorcy, w niniejszym przypadku bankowi, i może w razie potrzeby sprawdzić je w historii swojego rachunku bankowego lub zażądać od banku wydania zaświadczenia zawierającego kwotę wszystkich już spłaconych rat kredytu”.
  • Zasada ma charakter ogólny: Trybunał odniósł się również do faktu, że kredytobiorcy w tej sprawie korzystali z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Wskazał jednak w punkcie 51, że „okoliczność, że w niniejszym przypadku konsumenci są reprezentowani przez adwokata, nie ma wpływu na powyższą analizę”. Kwestia wymogu określania kwoty roszczenia ma bowiem charakter obiektywny i dotyczy wszystkich tego typu spraw, w oderwaniu od ich indywidualnych okoliczności

W reklamacji nie ma przestrzeni na domysły

Najnowszy wyrok TSUE potwierdza to, na co od dawna zwracamy uwagę w naszej praktyce: profesjonalizm i skrajna precyzja na etapie przedsądowym są kluczowe dla pełnego zabezpieczenia interesów finansowych kredytobiorcy. W oficjalnej korespondencji z bankiem nie ma miejsca na ogólniki. Wysłanie pisma, w którym piszemy jedynie, że „umowa jest nieważna, więc żądamy zwrotu wszystkiego”, z punktu widzenia naliczania odsetek jest bezwartościowe.

Prawidłowo skonstruowana reklamacja musi być precyzyjna i bezwzględnie zawierać dwa elementy:

  • Wskazaną kwotę – wyliczoną co do grosza, z podziałem na konkretne roszczenia (raty, prowizje, ubezpieczenia).
  • Okres, za jaki się ich domagamy – dokładny przedział czasowy (od-do), który pozwala bankowi zweryfikować historię wpłat.

Dzięki takiemu podejściu bank otrzymuje jasny komunikat, nie może zasłonić się brakiem danych, a licznik odsetek ustawowych za opóźnienie rusza natychmiast po upływie wyznaczonego terminu.

Poniżej prezentujemy przykład, jak konstruujemy reklamacje w naszej kancelarii. To wzorcowy dokument, który w pełni realizuje rygorystyczne wymogi potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości

REKLAMACJA

wraz z wezwaniem do zapłaty

Działając w imieniu Kredytobiorcy Macieja Kamińskiego, (PESEL: 72041603371) z powołaniem na pełnomocnictwo, którego poświadczoną za zgodność z oryginałem kopię załączam do niniejszego pisma, niniejszym składam w oparciu o ustawę z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, reklamację od Umowy kredytu hipotecznego Nr 937/107000-7656/2006 (zwanej dalej: umową) z powodu istnienia w powołanej umowie klauzul abuzywnych, analogicznych do tych wpisanych do Rejestru Klauzul Niedozwolonych przez Urząd Ochromy Konkurencji i Konsumentów a także z powodu istotnych naruszeń bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa cywilnego oraz prawa bankowego, co skutkuje:

nieważnością tejże umowy oraz obowiązkiem zwrotu wszystkich świadczeń, jakie strony wzajemnie sobie świadczyły, co do których nigdy nie zaistniała podstawa spełnienia świadczenia. W konsekwencji żądam zapłaty na rzecz Kredytobiorcy:

  • kwoty 188.799,85 PLN z tytułu nienależnie (tj. bez podstawy prawnej) spełnionych świadczeń tytułem zapłaty rat kapitałowo – odsetkowych w złotych polskich w okresie od 19.01.2004 r. do 19.08.2016 r.;
  • kwoty 258.735,64 PLN z tytułu nienależnie (tj. bez podstawy prawnej) spełnionego świadczenia tytułem całkowitej spłaty kredytu w złotych polskich w dniu 13.09.2016 r.
  • kwoty 5.182,55 PLN z tytułu nienależnie (tj. bez podstawy prawnej) pobranego z rachunku osobistego Kredytobiorcy świadczenia tytułem prowizji z tytułu udzielonego kredytu w dniu 29.12.2003 r.;
  • kwoty 512,83 PLN z tytułu nienależnie (tj. bez podstawy prawnej) pobranego z rachunku osobistego Kredytobiorcy świadczenia tytułem kosztów ubezpieczenia kredytu w dniu 29.12.2003 r.;

Jednocześnie wzywam do zapłaty kwot wskazanych w pkt. 1 w nieprzekraczalnym terminie do 27 listopada 2025 roku na rachunek bankowy o numerze:

xxxxxxxxxxxx

Kredytobiorca oświadcza również, że: jest świadomy skutków ewentualnego unieważnienia umowy w postępowaniu sądowym, a w szczególności tego, że po unieważnieniu umowy będzie musiał rozliczyć się z Bankiem z udostępnionego kapitału na zasadzie teorii dwóch kondykcji. Jest również świadomy, iż Bank może występować przeciwko niemu z roszczeniami kondykcyjnymi (w tym np. z pozwem o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału/waloryzację świadczenia). W ocenie Kredytobiorcy, jak i w ocenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tego typu roszczenia Banku są całkowicie bezzasadne i pozbawione podstawy prawnej i faktycznej.

UZASADNIENIE- tu należy wykazać dlaczego umowa jest nieważna 

Komentarz eksperta

Daniel Ostaszewski, radca prawny:

„Oceniam najnowszy wyrok TSUE pozytywnie. Od zawsze podkreślam w swojej praktyce, że w prawie nie ma przestrzeni na domysły. Liczy się twarde, precyzyjne i profesjonalne przygotowanie sprawy już na etapie przedsądowym, a następnie przy samym formułowaniu pozwu.

Obserwując rynek, często zauważamy, że niestety nie wszystkie kancelarie działały z wymaganą dokładnością – zdarzało się, że w wezwaniach do zapłaty nie wskazywano konkretnych kwot. Jeszcze częściej taki błąd popełniały osoby, które na własną rękę próbowały tworzyć pisma i reklamacje do banków. Wysyłali dokumenty, z których tak naprawdę nie było wiadomo, czego i w jakiej wysokości się domagają, ograniczając się jedynie do ogólnego stwierdzenia, że umowa jest nieważna. Najnowszy wyrok Trybunału boleśnie pokazuje, że takie braki oznaczają bezpowrotną utratę potężnych pieniędzy z tytułu odsetek ustawowych za opóźnienie.

Warto w tym miejscu odnieść się do fundamentalnej zasady polskiego prawa cywilnego, ukrytej w art. 6 Kodeksu cywilnego. Przepis ten mówi o ciężarze dowodu: ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przekładając to na język sporów frankowych – to na nas, jako powództwie, spoczywa obowiązek dokładnego określenia kwoty, której się domagamy, oraz udowodnienia jej wysokości. Bank, jako nasz przeciwnik procesowy, nie wyręczy nas w wyliczeniach i nie będzie sam domyślał się, ile jest nam winien. Orzeczenie TSUE jest więc logiczną konsekwencją tej zasady – jeśli chcesz, by licznik odsetek zaczął bić, musisz postawić sprawę jasno, konkretnie i z kalkulatorem w ręku.

Podsumowanie i wnioski dla Frankowicza

Najnowszy wyrok TSUE nie jest dla kredytobiorców złą wiadomością – to po prostu czytelna instrukcja obsługi, która eliminuje dotychczasowe wątpliwości interpretacyjne polskich sądów. Zamiast zastanawiać się, od kiedy dokładnie należą się odsetki, otrzymaliśmy jasne reguły gry.

Aby w pełni zabezpieczyć swoje prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie i maksymalnie powiększyć końcowy zysk z wygranej sprawy, musisz przekuć to orzeczenie w konkretne działania:

  • Zadbaj o perfekcyjne wyliczenie roszczenia: Przed wysłaniem reklamacji lub pozwu należy skrupulatnie podliczyć wszystkie środki wpłacone do banku – z precyzyjnym podziałem na raty kapitałowo-odsetkowe (w złotówkach i walucie waloryzacji), prowizje oraz ubezpieczenia bankowe. Liczy się każda kwota podana co do grosza.
  • Wykorzystaj historię konta lub zaświadczenie: Trybunał wyraźnie wskazał, że podanie dokładnej kwoty nie jest dla konsumenta nadmiernym ciężarem, ponieważ masz pełne prawo skorzystać z historii swojego rachunku lub zażądać od banku oficjalnego zaświadczenia o wysokości spłaconych rat. To pierwszy krok, od którego trzeba zacząć przygotowanie do sporu.
  • Zweryfikuj dotychczas wysłane pisma: Jeśli Twoja sprawa jest dopiero na etapie przedsądowym i wysłałeś już bankowi ogólnikowe wezwanie (np. żądając jedynie „unieważnienia i zwrotu całości”), licznik odsetek z dużym prawdopodobieństwem jeszcze nie ruszył. W takiej sytuacji należy jak najszybciej sporządzić i doręczyć bankowi precyzyjne, uzupełniające wezwanie do zapłaty z konkretnymi kwotami.
  • Zrezygnuj z gotowych, uniwersalnych szablonów: Samodzielne pisanie reklamacji lub korzystanie z darmowych, ogólnych wzorów z internetu (które często nie zawierają pól na precyzyjne wyliczenia matematyczne i przedziały czasowe) to dziś gigantyczne ryzyko finansowe. Jeden błąd w konstrukcji pisma reklamacyjnego może kosztować Cię bezpowrotną utratę odsetek za wiele miesięcy, a nawet lat trwania procesu.

Wyrok w sprawie C-903/24 stawia sprawę jasno: w sądzie wygrywają ci, którzy działają metodycznie i precyzyjnie. Profesjonalne przygotowanie dokumentacji to jedyna droga do tego, by zmusić bank do zapłaty pełnego świadczenia nienależnego wraz z maksymalnymi odsetkami za czas trwania procesu.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

1. Czy po wyroku TSUE banki w ogóle nie muszą płacić odsetek?

Absolutnie nie. Banki nadal mają obowiązek zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie. Wyrok Trybunału określa jedynie jasny moment, od którego te odsetki zaczynają być naliczane – jest to dzień, w którym bank otrzymał precyzyjne wezwanie z konkretną kwotą roszczenia.

2. Co się stanie, jeśli w mojej dotychczasowej reklamacji zabrakło dokładnej kwoty?

Jeśli wysłane do banku pismo zawierało jedynie ogólne żądanie „zwrotu wszystkich wpłaconych środków”, zgodnie z wyrokiem TSUE taki dokument nie uruchomił naliczania odsetek. W takiej sytuacji należy jak najszybciej sporządzić i dostarczyć bankowi precyzyjne, uzupełniające wezwanie do zapłaty, wskazujące wyliczone kwoty co do grosza.

3. Skąd mam wziąć dokładne kwoty do wpisania w reklamacji?

Wszystkie niezbędne dane znajdują się w historii Twojego rachunku bankowego. Możesz pobrać ją samodzielnie z bankowości elektronicznej lub złożyć w banku wniosek o wydanie oficjalnego zaświadczenia o historii spłat kredytu (zawierającego zestawienie wszystkich wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych oraz innych opłat). TSUE wprost wskazał, że pozyskanie tych danych nie stanowi dla konsumenta nadmiernego obciążenia.

4. Czy muszę rozbijać kwotę w wezwaniu na poszczególne składowe?

Tak, to bardzo dobrzy praktyka. Prawidłowo skonstruowane wezwanie powinno jasno rozdzielać kwoty dochodzone z tytułu rat w PLN, rat w walucie obcej (jeśli były tak spłacane), prowizji za udzielenie kredytu oraz składek na ubezpieczenia (np. niskiego wkładu własnego czy pomostowe). Każdą z tych pozycji należy przyporządkować do konkretnego okresu rozliczeniowego.

5. Mam już sprawę w sądzie. Czy ten wyrok coś zmienia w moim procesie?

Wyrok wpływa na to, jak sądy będą oceniać datę początkową naliczania odsetek w toczących się postępowaniach. Jeśli Twoje wezwanie przedsądowe było nieprecyzyjne, bank może argumentować, że odsetki należą się dopiero od momentu doręczenia mu odpisu pozwu (o ile sam pozew został skonstruowany prawidłowo i zawierał dokładne kwoty). Warto przeanalizować dokumentację ze swoim pełnomocnikiem procesowym pod kątem tego ryzyk

Daniel Ostaszewski

Radca prawny, Mediator

Masz jakieś pytania? Zastanawiasz się czy Twoja umowa frankowa jest wadliwa? Chcesz pozwać bank a może zostałeś pozwany i szukasz pomocy?

Nasza kancelaria pomaga frankowiczom w ponad 900 sporach. uzyskaliśmy już ponad 200 korzystnych wyroków. Główna spejcalizacją naszej kancealrii są tzw. kredyty frankowe (kancelaria frankowa, kancelaria pomocy frankowiczom).

Ostatnie posty:

Zostaw nam swój numer telefonu lub adres email, a skontaktujemy się z Tobą.