Umów się na konsultację:

511 030 795

d.ostaszewski@cno-legal.pl

Ustawa frankowa z podpisem prezydenta. Koniec spłaty rat z mocy prawa, ale z haczykami w procedurze

Prezydent złożył podpis pod ustawą z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w sprawach umów frankowych. Przepisy, które zaczną obowiązywać po upływie 14 dni od ich publikacji w Dzienniku Ustaw, to najważniejsza od lat ingerencja ustawodawcy w spory na linii konsument-sektor bankowy. Dla tysięcy kredytobiorców, którzy dotąd wstrzymywali się z wejściem na drogę sądową, to bez wątpienia przełom. Nowe prawo radykalnie ułatwia odcięcie się od bieżących obciążeń, ale wprowadza też tryb procedowania, który wymusi na stronach perfekcyjne przygotowanie dowodowe. Analizujemy blaski i cienie nowych regulacji.

Przyjrzyjmy się, co ustawa faktycznie zmienia w sytuacji procesowej i finansowej kredytobiorców od pierwszego dnia jej obowiązywania.

Z mocy prawa: Natychmiastowe wstrzymanie rat i pełna ochrona przed BIK

Z punktu widzenia pragmatyki procesowej, ustawa wprowadza mechanizmy, które w sposób bezprecedensowy zabezpieczają interesy ekonomiczne konsumentów już na samym starcie sporu. Ustawodawca zrywa z dotychczasową niepewnością i uznaniowością sądów w zakresie udzielania zabezpieczeń roszczeń.

Najważniejszą zmianą jest automatyzm działania ochrony prawnej. Zgodnie z nowymi przepisami, z chwilą doręczenia bankowi pozwu (lub pozwu wzajemnego), obowiązek spłaty rat wynikających z umowy kredytu ulega wstrzymaniu z mocy prawa do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. W praktyce oznacza to, iż kredytobiorca nie musi już czekać miesiącami na decyzję sądu o zabezpieczeniu. Dotychczasowe wnioski o udzielenie zabezpieczenia w tym trybie sędziowie będą pozostawiać w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności. Zmiana ta powinna odciążyć przede wszystkim sądy apelacyjne, które musiały rozpatrywać tysiące zażaleń banków.  

Równie istotne są gwarancje chroniące przed tzw. działaniami odwetowymi ze strony sektora finansowego. Ustawa wprost wskazuje, że wstrzymanie się ze spłatą rat nie może być uznane za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy. Dla klienta oznacza to pełną ochronę przed wpisem do rejestrów dłużników. Bank otrzymuje kategoryczny zakaz rozwiązywania umowy oraz przekazywania informacji o zaległościach do instytucji takich jak Biura Informacji Gospodarczej czy BIK. Co więcej, jeśli taki wpis nastąpił przed doręczeniem pozwu, kredytodawca ma zaledwie miesiąc na powiadomienie odpowiednich instytucji o konieczności wykreślenia tych danych, a same rejestry mają kolejny miesiąc na ich usunięcie.

Szybsza ścieżka orzecznicza

Drugim filarem nowych regulacji jest dążenie do drastycznego przyspieszenia postępowań, co ma pomóc w rozładowaniu zatorów w wydziałach cywilnych. Ustawodawca wyposażył sędziów w narzędzia pozwalające na błyskawiczne procedowanie.

Sądy obu instancji zyskały możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, i to nawet w sytuacji, gdy strona złożyła wyraźny wniosek o przeprowadzenie rozprawy. Wymogiem jest jedynie poinformowanie stron o powodach takiej decyzji i wyznaczenie terminu na złożenie pism procesowych.

Przyspieszeniu ma służyć także zmiana składów orzekających, w drugiej instancji sprawy będą rozpoznawane przez jednego sędziego. Dodatkowo, sądy otrzymały uprawnienie do zdalnego przesłuchiwania świadków, pomimo ewentualnego sprzeciwu stron postępowania. Możliwe staje się również przesłuchanie samych stron poprzez odebranie od nich zeznań na piśmie.

Dla kredytobiorców, którzy dotąd zwlekali z wytoczeniem powództwa z obawy przed stresem związanym z wieloletnimi bataliami i koniecznością osobistego stawiennictwa na salach rozpraw, nowe przepisy oznaczają, że spór z bankiem może toczyć się w sposób niemal całkowicie dla nich nieodczuwalny.

Sprawy w toku: Automatyczna ochrona retroaktywna dla trwających procesów

Co z tysiącami kredytobiorców, którzy już toczą batalie sądowe z bankami? Zgodnie z nowymi regulacjami, ustawę stosuje się do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem jej wejścia w życie. Jedynym wyłomem od tej zasady jest kwestia składów sędziowskich, jeżeli sprawa została już wcześniej przydzielona do rozpoznania w składzie trzech sędziów, będzie kontynuowana w tym samym formacie.

Najistotniejsze z punktu widzenia budżetów domowych jest jednak to, jak nowe prawo ingeruje w kwestie bieżących spłat. W sprawach, w których pozew został doręczony bankowi przed wejściem w życie nowej ustawy, skutek w postaci wstrzymania obowiązku płacenia rat (tzw. wakacje kredytowe) oraz zakaz zgłaszania informacji o zaległościach do rejestrów dłużników, następuje automatycznie z dniem wejścia ustawy w życie.

Dla systematyki postępowań oznacza to potężne ułatwienie. Wszelkie niezakończone postępowania incydentalne dotyczące wniosków o udzielenie zabezpieczenia roszczenia (czyli dotychczasowej, sądowej drogi do zawieszenia rat), a także zażalenia na postanowienia w tym przedmiocie, podlegają umorzeniu z mocy prawa. Sądy nie będą musiały już wydawać w tych sprawach odrębnych postanowień, co zdejmuje z nich ogromny ciężar biurokratyczny.

Ustawa nakłada też na sektor bankowy dodatkowe obowiązki porządkujące. W przypadku trwających spraw, w których kredytodawca zdążył już przekazać negatywne informacje do Biura Informacji Gospodarczej czy innych rejestrów (BIK), bank ma dokładnie 2 miesiące od dnia wejścia w życie ustawy na zgłoszenie konieczności wykreślenia tych danych. Same rejestry mają następnie miesiąc na fizyczne usunięcie informacji ze swoich systemów.

Pułapki i wyłączenia: Co kryje się za zamkniętymi drzwiami sal rozpraw?

Entuzjazm wokół nowej ustawy nie powinien przysłaniać jej ograniczeń. Z perspektywy praktyki prawniczej dostrzegamy istotne zagrożenia, o których debata publiczna zdaje się milczeć.

Pierwszym z nich jest drastyczne ograniczenie podmiotowe. Przepisy ustawy expressis verbis odnoszą się wyłącznie do umów kredytów i pożyczek hipotecznych denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Ustawodawca całkowicie pominął kredytobiorców zadłużonych w walutach takich jak euro czy dolar amerykański. Choć orzecznictwo TSUE w równym stopniu kwestionuje wadliwe klauzule w tych umowach, „eurowicze” nie skorzystają z ustawowych wakacji kredytowych i będą zmuszeni dochodzić swoich praw na zasadach ogólnych.

Drugie ryzyko wiąże się bezpośrednio z uproszczeniem procedury. Odformalizowanie procesu ma swoją cenę. Skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne oraz ograniczenie postępowania dowodowego do zeznań na piśmie oznacza w praktyce koniec tzw. „dnia w sądzie”. Kredytobiorca traci możliwość osobistego przedstawienia swoich racji przed składem orzekającym. W tym reżimie prawnym ciężar gatunkowy przenosi się całkowicie na jakość pism procesowych. Dodając do tego fakt, że w drugiej instancji sprawy oraz zażalenia rozpoznawane będą w składach jednoosobowych, ryzyko błędu orzeczniczego rośnie. Wyrok zapadnie wyłącznie na podstawie dokumentów, nie ma tu już przestrzeni na luki w argumentacji czy posługiwanie się internetowymi szablonami pozwów.

Trzecim aspektem, o którym należy pamiętać, jest kwestia nierozliczonego kapitału. Ustawowe wstrzymanie obowiązku płatności rat to nie umorzenie długu. Przepisy wprost wskazują, że bank nie może odmówić przyjęcia wpłat, jeżeli łączna suma spełnionych świadczeń jest niższa od nominalnej kwoty udostępnionego kredytu. Oznacza to, że po prawomocnym unieważnieniu umowy, konieczność zwrotu wypłaconego kapitału pozostanie obowiązkiem kredytobiorcy.

Ex-frankowicze: Spłacony kredyt na ekspresowej ścieżce, choć bez „wakacji”

W debacie o nowej ustawie całkowicie pomija się rosnącą grupę kredytobiorców, którzy zdążyli już w całości spłacić swoje zobowiązania wobec banków i zamknęli rachunki kredytowe, a teraz chcą odzyskać nadpłacone środki (zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji). Jak nowe przepisy wpływają na ich sytuację procesową?

Z analizy przepisów wynika jednoznacznie, że ustawa obejmuje zakresem podmiotowym również roszczenia z umów już spłaconych. Art. 1 ustawy mówi ogólnie o sprawach o roszczenia związane z zawartą z konsumentem umową kredytu frankowego, nie wprowadzając warunku aktywności tej umowy.

Trzeba jednak precyzyjnie wyjaśnić, że sztandarowy i najbardziej medialny mechanizm nowej regulacji – czyli automatyczne wstrzymanie obowiązku płatności rat z mocy prawa – jest w przypadku byłych frankowiczów całkowicie bezprzedmiotowy. Skoro saldo zadłużenia wynosi zero, nie ma świadczeń, które można by zawiesić.

Nie oznacza to jednak, że osoby z zamkniętymi kredytami nie odniosą korzyści z wejścia w życie nowych przepisów. Przeciwnie – w pełni obejmą ich rewolucyjne zmiany w samej procedurze cywilnej. Sprawy o zwrot nadpłaconych kwot ze spłaconych już kredytów będą mogły być rozpoznawane w trybie niejawnym, a przesłuchanie stron będzie mogło ograniczyć się do złożenia zeznań na piśmie. Dodając do tego orzekanie w drugiej instancji przez jednego sędziego, tzw. ex-frankowicze zyskują gwarancję, że proces o odzyskanie ich pieniędzy będzie toczył się w trybie ekspresowym i bez konieczności stresującego stawiennictwa na salach rozpraw

Ostatni dzwonek dla niezdecydowanych frankowiczów

Wnioski płynące z analizy nowej ustawy są jednoznaczne. Główne bariery psychologiczne i ekonomiczne, które dotychczas powstrzymywały część kredytobiorców przed wejściem w spór z sektorem bankowym, zostały zniwelowane.

Dla osób zwlekających z decyzją, lepsze otoczenie prawne już nie powstanie. Z chwilą wejścia przepisów w życie, argumenty o obawie przed latami spłacania wysokich rat w toku procesu, strachem przed wpisem do BIK czy koniecznością stresujących wizyt w sądzie tracą rację bytu. Ustawa przenosi spór w zacisze gabinetów prawniczych i sal niejawnych.

Jednocześnie, specyfika tego „papierowego procesu” sprawia, że rola profesjonalnego pełnomocnika staje się kluczowa jak nigdy dotąd. Skoro wyrok zapadnie za zamkniętymi drzwiami, na podstawie wniesionych pism, precyzja i doświadczenie w konstruowaniu powództwa będą decydować o być albo nie być w sądzie.

Kancelaria Czyżewski Ostaszewski na bieżąco analizuje wpływ nowych regulacji na sytuację procesową kredytobiorców. Jeśli Państwa umowa wciąż czeka na weryfikację, zapraszamy do przekazania dokumentacji do bezpłatnej analizy. Sprawdzimy, w jakim stopniu nowa ustawa zabezpieczy Państwa interesy finansowe od pierwszego dnia jej obowiązywania.

Daniel Ostaszewski

Radca prawny, Mediator

Masz jakieś pytania? Zastanawiasz się czy Twoja umowa frankowa jest wadliwa? Chcesz pozwać bank a może zostałeś pozwany i szukasz pomocy?

Nasza kancelaria pomaga frankowiczom w ponad 900 sporach. uzyskaliśmy już ponad 200 korzystnych wyroków. Główna spejcalizacją naszej kancealrii są tzw. kredyty frankowe (kancelaria frankowa, kancelaria pomocy frankowiczom).

Ostatnie posty:

Zostaw nam swój numer telefonu lub adres email, a skontaktujemy się z Tobą.