W niedawnym artykule opublikowanym na portalu Prawo.pl poruszono kwestię rozliczeń po unieważnieniu umowy kredytu frankowego. Daniel Ostaszewski, radca prawny i wspólnik w kancelarii Czyżewski & Ostaszewski, podzielił się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.
Mecenas Ostaszewski zwrócił uwagę na różnorodne podejście banków do rozliczeń po wyroku. Wskazał, że niektóre instytucje finansowe, takie jak Santander czy BPH, utrudniają proces rozliczenia.
„Santander nawet w sytuacji, w której sąd uwzględnił potrącenie, potrafi nie brać tego pod uwagę i przy rozliczeniu robić kolejne potrącenia. To absurd. Jakby wyrok w tym zakresie w ogóle nie istniał. BPH z kolei często miesiącami nie reaguje na próby kontaktu” – podkreślił.
Które banki rozliczają sprawy szybciej?
Z drugiej strony, mecenas Ostaszewski pozytywnie ocenił współpracę z bankiem BNP Paribas, gdzie rozliczenia po wyroku udaje się przeprowadzić w ciągu tygodnia.
Problemy z komunikacją po wyroku
Prawnik zwrócił również uwagę na problemy związane z komunikacją z bankami po unieważnieniu umowy.
„Czasem kancelarie obsługujące bank piszą wprost, że rozliczenie wyroku nie jest ich już zadaniem. Bank z kolei potrafi nie odpisywać tygodniami na wiadomości, pobiera jednak nadal raty” – zauważył.
Proces rozliczenia nie zawsze jest prosty
W artykule podkreślono, że po prawomocnym unieważnieniu umowy kredytu frankowego banki zazwyczaj proponują zawarcie porozumienia kompensacyjnego w celu wzajemnego rozliczenia nienależnych świadczeń.
Jednakże, jak wskazuje mecenas Ostaszewski, nie zawsze jest to proces prosty i szybki, a wiele zależy od polityki konkretnego banku.
Pełna treść artykułu dostępna jest na stronie Prawo.pl: link do wywiadu.














