W sprawie przeciwko mBankowi Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał umowę kredytu frankowego za nieważną i zasądził klientom odsetki od 2021 r. Bank w ramach pozwu wzajemnego odzyska kapitał, ale odsetki od niego dopiero od dnia następującego po prawomocnym stwierdzeniu nieważności umowy.
To rozstrzygnięcie jest szczególnie ciekawe dla osób, które obawiają się pozwu banku o zwrot kapitału i związanych z nim odsetek. W tej sprawie mBank domagał się od naszych klientów nie tylko zwrotu wypłaconego przed laty kapitału. Bank chciał również odsetek za czas trwania procesu. ąd Okręgowy w Poznaniu nie podzielił tego stanowiska.
Efekt? Nasi klienci otrzymali odsetki od świadczeń dochodzonych od banku już od 19 lutego 2021 r. Jednocześnie odsetki dla mBanku od kapitału mają rozpocząć swój bieg dopiero po prawomocnym stwierdzeniu nieważności umowy.
Przy kilkuletnim procesie różnica może być bardzo duża.
Kredyt frankowy w mBanku z 2006 roku
Sprawa dotyczyła umowy kredytu zawartej z mBankiem w 2006 roku. Nasi klienci zaczęli kwestionować umowę jeszcze w 2021 roku. Wtedy skierowali do banku reklamację, w której zakwestionowali podstawy dalszego wykonywania umowy i zażądali rozliczenia spełnionych świadczeń.
Do sądu zdecydowali się pójść później. Pozew został wniesiony w 2023 roku. Takie sytuacje zdarzają się często. Klienci wiedzą już, że ich umowa może być wadliwa, ale potrzebują czasu, aby zdecydować się na proces przeciwko dużemu bankowi. W tej sprawie czas pomiędzy reklamacją a złożeniem pozwu okazał się bardzo istotny. Sąd uznał bowiem, że odsetki należne naszym klientom powinny być liczone już od 19 lutego 2021 roku.
mBank odpowiedział pozwem wzajemnym o zwrot kapitału
Bank nie ograniczył się do obrony przed żądaniami kredytobiorców. W 2024 roku mBank wniósł pozew wzajemny. Domagał się w nim zwrotu kapitału wypłaconego klientom na podstawie kwestionowanej umowy kredytu. Bank zażądał również odsetek od dnia wniesienia pozwu. To właśnie ta część sporu okazała się szczególnie interesująca.
Z jednej strony mBank konsekwentnie bronił ważności umowy. Z drugiej strony domagał się od klientów zwrotu kapitału, czyli roszczenia, którego podstawą jest właśnie przyjęcie, że umowa nie może dalej obowiązywać.
Powstało więc bardzo praktyczne pytanie.
Czy bank może twierdzić, że umowa jest ważna, a jednocześnie naliczać konsumentowi odsetki tak, jak gdyby umowa była już nieważna?
Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał, że nie.
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu korzystny dla frankowiczów
Sprawę rozpoznawał Sąd Okręgowy w Poznaniu, XII Wydział Cywilny. Wyrok w sprawie o sygnaturze XII C 294/24 wydał sędzia Tomasz Sroka. Sąd ustalił nieważność umowy kredytu zawartej z mBankiem. To jednak dopiero pierwsza część rozstrzygnięcia.
Sąd zasądził również na rzecz naszych klientów zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 19 lutego 2021 roku. Oznacza to ponad pięć lat naliczania odsetek na rzecz kredytobiorców.
To nie jest techniczny dodatek do wyroku. Przy większych kwotach zasądzonych od banku kilka lat odsetek może oznaczać dla klientów dodatkowe dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych (w tym konkretnym przypadku ok. 120 tys. zł odsetek)
mBank otrzyma kapitał, ale bez odsetek za czas procesu
Jeszcze ciekawsze jest rozstrzygnięcie dotyczące roszczenia mBanku. Sąd zasądził na rzecz banku zwrot kapitału. Nie przyznał jednak mBankowi odsetek za cały okres, którego domagał się bank.
Odsetki od kapitału mają być liczone dopiero od dnia następującego po dniu uprawomocnienia się wyroku ustalającego nieważność umowy kredytu. W praktyce oznacza to, że mBank nie otrzyma odsetek od kapitału za czas, w którym trwał spór dotyczący ważności umowy.
To bardzo ważna różnica. Nasi klienci uzyskali odsetki od swojego roszczenia od 19 lutego 2021 roku. Bank może natomiast naliczać własne odsetki dopiero od momentu, kiedy nieważność umowy zostanie prawomocnie przesądzona.
Dlaczego mBank nie otrzymał odsetek za cały czas procesu?
Odsetki za opóźnienie nie pojawiają się automatycznie tylko dlatego, że jedna osoba ma obowiązek zwrócić drugiej określoną sumę pieniędzy. Zgodnie z art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego odsetki należą się wtedy, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego.
W tej sprawie pojawił się jednak dodatkowy problem. mBank przez cały proces kwestionował stanowisko kredytobiorców, że umowa jest nieważna. Bank twierdził więc, że umowa kredytu nadal obowiązuje. Jednocześnie żądał zwrotu kapitału właśnie na wypadek uznania tej umowy za nieważną.
Sąd przyjął, że w takich okolicznościach kredytobiorcy nie powinni być traktowani jak osoby pozostające w opóźnieniu ze zwrotem kapitału już podczas trwania procesu. Dopiero prawomocne stwierdzenie nieważności umowy przesądzi sytuację prawną stron. Od następnego dnia mogą rozpocząć bieg odsetki należne bankowi.
Bank nie może korzystać z dwóch sprzecznych stanowisk jednocześnie
To właśnie ten element wyroku uważamy za najbardziej interesujący. Bank nie może z jednej strony przekonywać sądu i klientów, że umowa jest ważna, a z drugiej oczekiwać pełnych korzyści finansowych wynikających z założenia, że ta sama umowa jest nieważna.
Mówiąc jeszcze prościej: jeżeli mBank twierdzi, że umowa obowiązuje, trudno jednocześnie uznać, że klient już wcześniej powinien zwrócić kapitał z powodu jej nieważności i płacić z tego tytułu odsetki. Sąd Okręgowy w Poznaniu właśnie w ten sposób rozłożył skutki finansowe sporu.
Dla naszych klientów oznacza to bardzo korzystną sytuację. Ich własne roszczenie odsetkowe biegnie od 2021 roku. Roszczenie odsetkowe banku zostało natomiast przesunięte na okres po prawomocnym zakończeniu sporu o nieważność umowy.
Czy klient i bank mają osobne roszczenia po unieważnieniu kredytu?
Tak. To istotne dla zrozumienia całej sprawy. Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu rozliczenie nie polega po prostu na mechanicznym odjęciu jednej kwoty od drugiej.
W polskim orzecznictwie nadal funkcjonuje zasada, zgodnie z którą kredytobiorca i bank posiadają własne roszczenia o zwrot świadczeń.
Kredytobiorca może więc dochodzić zwrotu rat i innych świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy. Bank może natomiast dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału.
Sąd Najwyższy w wyroku z 5 września 2025 r., sygn. II CSKP 550/24, potwierdził aktualność tzw. teorii dwóch kondykcji. Wskazał, że po stronie konsumenta i banku powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń.
Właśnie dlatego w jednej sprawie możliwa jest sytuacja, w której sąd zasądza określoną kwotę na rzecz kredytobiorcy, a jednocześnie rozstrzyga o odrębnym żądaniu banku dotyczącym zwrotu kapitału.
Co z wyrokiem TSUE dotyczącym zwrotu kapitału?
Temat rozliczeń kredytów frankowych w ostatnich latach wielokrotnie trafiał również do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 19 czerwca 2025 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C-396/24 dotyczącej właśnie mBanku i konsekwencji nieważności umowy kredytu zawierającej nieuczciwe warunki.
Trybunał analizował sposób dochodzenia przez bank zwrotu kapitału oraz konieczność uwzględnienia ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 93/13. Później Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wyrok TSUE nie oznacza odejścia od teorii dwóch kondykcji w sytuacji, w której własnych roszczeń dochodzi konsument.
Dla osoby posiadającej kredyt frankowy ma to bardzo praktyczne znaczenie. Sam fakt, że bank posiada roszczenie o zwrot kapitału, nie powoduje automatycznie, że kredytobiorca traci własne roszczenie o zwrot rat albo należne mu odsetki.
Reklamacja z 2021 roku przyniosła klientom realne pieniądze
W tej sprawie szczególne znaczenie miało jeszcze jedno działanie. Klienci zakwestionowali umowę już w 2021 roku. Pozew do sądu został wniesiony dopiero w 2023 roku, ale wcześniejsza reklamacja pozwoliła nam argumentować, że mBank pozostawał w opóźnieniu ze zwrotem świadczeń znacznie wcześniej.
Sąd podzielił tę argumentację i zasądził odsetki od 19 lutego 2021 roku. To pokazuje, dlaczego przed rozpoczęciem procesu trzeba dokładnie przeanalizować całą historię sprawy. Nie zawsze najważniejszą datą jest data wniesienia pozwu.
Czasami wcześniejsza reklamacja, wezwanie do zapłaty albo inne pismo skierowane do banku może mieć bezpośredni wpływ na wysokość roszczenia. Przy procesie trwającym kilka lat różnica jest bardzo odczuwalna.
Co ten wyrok oznacza dla innych klientów mBanku?
Nie oznacza oczywiście, że w każdej sprawie przeciwko mBankowi sąd automatycznie odmówi bankowi odsetek aż do dnia prawomocnego wyroku. Każda sprawa wymaga sprawdzenia konkretnych dokumentów, treści wezwania banku, stanowiska stron i sposobu sformułowania roszczeń. Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu pokazuje jednak bardzo ważny kierunek argumentacji.
Jeżeli bank przez cały proces broni ważności umowy, istnieją poważne argumenty przeciwko obciążaniu konsumenta odsetkami od kapitału za ten sam okres tylko dlatego, że bank równolegle lub ewentualnie dochodzi jego zwrotu.
W wielu sprawach może mieć to ogromne znaczenie dla końcowego rozliczenia z bankiem.
Okiem prawnika
W naszej codziennej pracy z klientami często widzimy, że największy lęk pojawia się nie przy samym pozwie przeciwko bankowi, ale później. Klient otrzymuje pozew banku o zwrot kapitału i widzi dodatkowo żądanie wysokich odsetek. Taki pozew nie oznacza jeszcze, że bank otrzyma wszystko, czego żąda.
W tej sprawie konsekwentnie wskazywaliśmy, że mBank nie może jednocześnie bronić ważności umowy i oczekiwać, że przez cały czas tego sporu klient będzie traktowany tak, jak gdyby nieważność umowy była już przesądzona. Sąd podzielił tę argumentację.
Dla naszych klientów rezultat jest bardzo konkretny. Od ich roszczenia odsetki naliczane są od 2021 roku. Bank musi natomiast poczekać z własnymi odsetkami do prawomocnego rozstrzygnięcia kwestii nieważności umowy.
To właśnie takie elementy często decydują o rzeczywistym wyniku finansowym sprawy frankowej.
r. pr. Jacek Firlej
r. pr. Daniel Ostaszewski
Czy mBank może pozwać frankowicza o zwrot kapitału?
Tak. Bank może dochodzić zwrotu kapitału wypłaconego na podstawie umowy, która została uznana za nieważną. Nie oznacza to jednak, że każde dodatkowe roszczenie banku jest zasadne. Osobno trzeba ocenić między innymi odsetki, wymagalność roszczenia, przedawnienie oraz sposób rozliczenia świadczeń spełnionych przez konsumenta.
Czy bank może żądać odsetek od kapitału za cały czas procesu frankowego?
Może takiego roszczenia dochodzić, ale sąd nie musi go uwzględnić w całości. W opisanej sprawie przeciwko mBankowi Sąd Okręgowy w Poznaniu przyznał bankowi odsetki dopiero od dnia następującego po prawomocnym ustaleniu nieważności umowy.
Od kiedy frankowicz może żądać odsetek od banku?
To zależy między innymi od treści i daty wcześniejszych wezwań skierowanych do banku. W naszej sprawie sąd zasądził odsetki od 19 lutego 2021 roku, mimo że pozew został złożony dopiero w 2023 roku. Duże znaczenie miała wcześniejsza reklamacja skierowana do mBanku.
Czy pozew wzajemny banku oznacza, że przegram sprawę frankową?
Nie.
Pozew wzajemny jest jednym ze sposobów dochodzenia przez bank własnych roszczeń. Nie przesądza o ważności umowy ani o wyniku roszczeń zgłoszonych przez kredytobiorcę.
W opisanej sprawie mBank wniósł pozew wzajemny, a mimo to sąd ustalił nieważność umowy i zasądził na rzecz naszych klientów świadczenia wraz z odsetkami liczonymi od 2021 roku.
Masz kredyt frankowy w mBanku? Sprawdź nie tylko nieważność umowy, ale też odsetki
W sprawach frankowych wynik procesu to nie tylko odpowiedź na pytanie, czy umowa jest ważna.
Trzeba również policzyć, ile pieniędzy bank powinien zwrócić, od kiedy należą się odsetki, jakie roszczenia może zgłosić sam bank i od jakiej daty może żądać ich zapłaty. Czasami właśnie różnica w odsetkach decyduje o kilkudziesięciu tysiącach złotych. Jeżeli masz kredyt frankowy w mBanku albo otrzymałeś już od banku wezwanie do zwrotu kapitału lub pozew, możemy spokojnie przeanalizować Twoją sytuację.
Sprawdzimy umowę, dotychczasowe wpłaty, korespondencję z bankiem i możliwe roszczenia obu stron. Dopiero wtedy można rzetelnie powiedzieć, jakie rozwiązanie jest dla Ciebie najbezpieczniejsze i finansowo najbardziej korzystne.
Szukasz dobrze ocenianej Kancelarii frankowej?














