Moglibyśmy napisać kolejny artykuł o naszych wynikach, statystykach i wygranych sprawach. Mamy do tego pełne prawo, liczby mówią same za siebie. Zakończyliśmy blisko 700 spraw wyrokami i zawarliśmy około 150 niezwykle korzystnych ugód z bankami. Jednak bądźmy szczerzy: dzisiaj takimi statystykami chwali się sporo kancelarii. Cyfry, choć imponujące, powoli przestają robić na kimkolwiek wrażenie.
Dla nas prawdziwą gwarancją jakości i tym, co weryfikuje skuteczność prawnika, nie są arkusze kalkulacyjne, ale liczba zadowolonych Klientów. To oni zostawiają po sobie pozytywne opinie, to oni polecają nas swoim bliskim i to dzięki nim budujemy społeczność ludzi, którzy skutecznie walczą o swoje prawa w starciach z potężnymi instytucjami finansowymi.

Od zawsze wyznajemy zasadę, że w tej pracy liczy się człowiek. Niezmiennie cenię sobie współpracę z moim wspólnikiem, mec. Jackiem Firlejem, i do dziś cieszę się, że to właśnie z nim, już w 2018 roku, zdecydowałem się rozpocząć tę wielką batalię o sprawiedliwość dla frankowiczów. Mamy wspólny cel i spójną wizję tego, jak powinna wyglądać nowoczesna, przyjazna Klientowi kancelaria.
To dzięki nasze wspólnej pracy obecnie możemy powiedzieć jedno: jestesmy jedną z najlepiej ocenianych kancelarii w tym kraju o czym świadczą te opinie:

40 tysięcy złotych, o których Klient prawie zapomniał
Dowodem na to, że nasze podejście działa, jest historia Pana Tomasza, który napisał do nas zaledwie kilka dni temu. Pan Tomasz zgłosił się do nas ponad pół roku temu z tematem całkowicie spłaconego już kredytu we frankach szwajcarskich (CHF). Mogłoby się wydawać, że sprawa jest zamknięta, a ewentualna nadpłata na rzecz banku nie jest na tyle duża, by warto było kruszyć o nią kopię.
Zrobiliśmy to, co do nas należy: skrupulatnie przeliczyliśmy całą historię spłat. Okazało się, że możemy żądać od mBanku zwrotu ponad 40 tysięcy złotych.
Złożyliśmy pozew i rozliczyliśmy wcześniej kapitał. W odpowiedzi bank zaproponował ugodę – jak to zazwyczaj bywa na początku – na warunkach mało dla nas satysfakcjonujących. Nie odpuściliśmy. Po twardych negocjacjach bank zgodził się zwrócić CAŁĄ wyliczoną nadpłatę oraz pokryć koszty zastępstwa procesowego.
Oto wiadomość, którą otrzymaliśmy od Pana Tomasza po finale sprawy:

Jakość, którą widać nie tylko w portfelu
Oczywiście, niezwykle cieszy mnie to, że doprowadziliśmy kolejną sprawę do szczęśliwego końca i że na konto naszego Klienta trafiło kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale jako prawnika, jeszcze bardziej cieszy mnie coś innego. To fakt, że Klienci doceniają jakość naszej komunikacji i transparentność działań.
Pan Tomasz ujął to idealnie. Podpisując z nami umowę, od pierwszej minuty wiesz, kto jest Twoim pełnomocnikiem. Każdą sprawę prowadzimy osobiście – ja i mec. Firlej. To z nami wymieniasz maile, to my odbieramy od Ciebie telefony i to my reprezentujemy Cię na sali rozpraw.
Naszą żelazną dewizą jest to, że Klient otrzymuje do nas bezpośredni numer telefonu. Nie dzwoni na bezosobowy sekretariat, nie musi przedzierać się przez asystentów i nie czeka całymi dniami na odpowiedź. Czy to bywa trudne? Oczywiście. Prowadząc setki spraw, często jesteśmy na spotkaniach, negocjacjach czy w sądach, a nasze telefony nie przestają dzwonić. Ale taką decyzję podjęliśmy na samym początku naszej drogi i konsekwentnie się jej trzymamy. Klient ma być informowany o każdej, nawet najmniejszej czynności w jego sprawie. To buduje spokój, na którym zależy nam najbardziej.
Na frankach świat się nie kończy. Jesteśmy tu dla Ciebie
To właśnie to zaufanie, budowane przez miesiące (a czasem lata) procesów frankowych, owocuje czymś niesamowitym. Nasi zadowoleni „frankowicze” wracają do nas z innymi problemami prawnymi. Wiedzą już, jak pracujemy, znają naszą skuteczność i chcą, abyśmy chronili ich interesy również na innych polach.
Bo na kredytach frankowych świat się nie kończy, a nasze kompetencje sięgają znacznie dalej. Kancelaria to nie tylko spory z bankami. Pomagamy naszym Klientom kompleksowo – zarówno w życiu prywatnym, jak i w biznesie:
- Prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne: Zarówno ja, jak i mec. Firlej posiadamy licencje doradców restrukturyzacyjnych (syndyków). Doskonale rozumiemy mechanizmy oddłużania i ratowania przedsiębiorstw.
- Obsługa biznesu i nieruchomości: Przez wiele lat specjalizowałem się w stałej obsłudze prawnej spółek, w szczególności z branży budowlanej i obrotu nieruchomościami. Pomagam firmom rosnąć bezpiecznie.
- Sprawy majątkowe i prawo rolne: Mecenas Firlej to wybitny specjalista w skomplikowanych sprawach z zakresu prawa majątkowego oraz zawiłościach prawa rolnego.
Największym komplementem dla prawnika nie jest sam wygrany wyrok. Największym komplementem jest Klient, który po zakończonej sprawie mówi: „Dziękuję. A przy okazji, czy moglibyście rzucić okiem na umowę dla mojej firmy?”.
Jeśli szukasz prawników, dla których nie jesteś tylko kolejnym numerem w aktach, zapraszamy do kontaktu. Niezależnie od tego, czy masz problem z bankiem, biznesem, czy potrzebujesz porady majątkowej – jesteśmy do Twojej dyspozycji. Bezpośrednio.














