Od dwóch dni docierają do nas informacje, że liczni klienci Banku Millennium otrzymali nową propozycję zawarcia ugody. Zakłada ona, że kredyt byłby przeliczony, tak jakby od samego początku był kredytem złotówkowym. Dodatkowo Bank proponuje stałe oprocentowanie 4,99% na 5 lat. To krok w dobrym kierunku, niemniej jednak nadal propozycja banku pozostawia wiele do życzenia oraz jest daleka od oczekiwań kredytobiorców frankowych.
Na czym polega nowa oferta ugody Banku Millennium?
Propozycja Banku Millennium opiera się na dwóch filarach.
Po pierwsze Bank chciałby potraktować kredyt Frankowicza, tak jakby od samego początku był on kredytem złotówkowym. Oznacza to, że Bank na nowo rozliczy kredyt od samego początku. W tym przypadku rozliczenie odsetek będzie jednak następowało według stawki WIBOR + marża banku. Taki mechanizm sprawi, że saldo kredytobiorców spadnie, gdyż nie będzie już ono uzależnione od kursu franka szwajcarskiego. Z drugiej jednak strony znaczna część wpłat poczynionych przez kredytobiorców zostanie zaliczona nie na kapitał spłaty, a na odsetki należne bankowi. Wynika to z tego, że stawka WIBOR była od zawsze znacznie wyższa od stawki LIBOR i SARON, które były/są stosowane w rozliczeniu kredytów frankowych.
Po drugie Bank w przyszłości proponuje rozliczanie kredytu według stawki 4,99% przez 5 lat, a następnie przejście na stawkę oprocentowania zmiennego WIBOR + marża. To sprawi, że w kolejnych miesiącach raty kredytu w wielu przypadkach, zamiast spaść, mogą nawet wzrosnąć. Należy bowiem pamiętać, że zdecydowana większość kredytów frankowych jest oprocentowana obecnie według stawki SARON + marża (a zatem na poziomie ok. 1,90-2,90%).
Czy nowa propozycja Banku Millennium jest korzystna dla kredytobiorców frankowych?
Z całą stanowczością należy wskazać, że nowa oferta Banku Millennium, to krok w dobrym kierunku. Widać, że Bank Millennium z roku na rok oferuje coraz lepsze warunki ugody. W szczególności dobrym rozwiązaniem jest zaproponowanie kredytobiorcom stałej pięcioletniej stopy procentowej, która chociaż częściowo chroni kredytobiorcę przed bardzo wysokimi odsetkami. Korzystne z pewnością jest również to, że kredytobiorca „uwalnia” się od ryzyka walutowego i nie musi się przejmować stale rosnącym kursem CHF.
Z drugiej strony ugody te nadal są dalekie od tego, co kredytobiorca może uzyskać w procesie frankowym, w którym kredytobiorcy mogą pozbyć się kredytu w całości.
Jednocześnie, trzeba również zauważyć to, że Bank ma to dość ciekawie skalkulowane. W procesie frankowym kredytobiorca musi rozliczyć się z czystego kapitału. Brak zatem jakichkolwiek odsetek, czy też opłat dla Banku. Bank zatem nie zarabia ani złotówki. Z kolei w przypadku ugody kredyt ma charakter zwykłego kredytu złotowego, a zatem w zależności od okoliczności Bank zarabia od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych w zależności od tego, kiedy i na jakich warunkach został zaciągnięty pierwotny kredyt frankowy. Oczywiście skoro Bank zarabia, to ktoś musi to zapłacić, a w tym przypadku płaci kredytobiorca.
O tym, czy bardziej opłaca się pozwać Bank, czy też zawrzeć ugodę pisaliśmy już w jednym z naszych wcześniejszych artykułów, który jest dostępny TUTAJ
Dlaczego Banki oferują coraz lepsze warunki zawierania ugód?
Banki oferują obecnie kredytobiorcom korzystniejsze warunki ugód, z powodu:
- wyjątkowo korzystnej linii orzeczniczej TSUE w sprawach frankowych w 2022 r. W ubiegłym roku TSUE orzekł, że jeśli kredytobiorca nie chce, to sąd nie może „naprawiać umowy” poprzez wprowadzanie do niej kursu średniego NBP, tylko powinien ustalić nieważność umowy kredytu. Po drugie TSUE wskazał, że bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się dopiero w momencie, w którym kredytobiorca dowiedział się o nieważności umowy kredytu (chodzi tutaj o wiedzę, a nie o podejrzenia, czy też przeczucia kredytobiorcy), a zatem zdecydowana większość umów nie jest jeszcze przedawniona.
- Rzecznik generalny TSUE wskazał, że bankom nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, ani też inne tego typu świadczenia. W związku z tym organ TSUE wytrącił z rąk Banków jeden z oręży, którym Banki do tej pory straszyły wręcz kredytobiorców. Artykuł na ten temat jest dostępny TUTAJ.
- obecne statystki spraw frankowych są druzgocące dla Banków. Jak wynika z statystyk, 97% spraw frankowych kończy się zwycięstwem kredytobiorców. Z kolei w przypadku spraw toczących się z udziałem Banku Millennium współczynnik ten jest jeszcze wyższy i wynosi ok. 99%. Nie dziwi zatem fakt, że skoro Banki przegrywają niemalże wszystkie sprawy, to Banki starają się ratować sytuację, kusząc kredytobiorców coraz to korzystniejszymi ugodami.
szum medialny sprawia, że coraz więcej osób staje się świadomym tego, że ich umowa kredytu jest nieważna, jak również tego, jak wiele spraw toczy się obecnie przeciwko Bankom. W mediach (zarówno tych państwowych, jak i komercyjnych) pojawia się coraz więcej informacji na temat tego, ile spraw frankowych zostało wygranych, ile spraw zostało przegranych, jak rozliczyć się z bankiem, czy też, jakie jest aktualnie orzecznictwo.
Kancelaria CNO świadczy usługi prawne m.in. w zakresie spraw frankowych.
e-mail: d.ostaszewski@legal.pl,
telefon: 511-030-795














