Pozew banku przeciwko frankowiczowi- zwrot kapitału i wynagrodzenie za korzystanie z kapitału

Blisko 98 procent korzystnych wyroków frankowiczów w 2021 roku sprawiło, iż banki rozpoczęły wzmożoną kontrofensywę. Domagają się już nie tylko zwrotu kapitału ale i wynagrodzenia za korzystanie z niego. Czy bank ma podstawę do domagania się zwrotu żadanych kwoty?  Pozew banku przeciwko frankowiczowi – jaka jest podstawa żądania banku. O tym piszemy w dzisiejszym artykule.

Pozew banku o zwrot kapitału

Podobnie jak frankowiczowi należy się zwrot wszystkich świadczeń jakie zapłacił na rzecz banku, tak samo bank ma prawo żądania zwrotu tego co wypłacił na mocy nieważnej umowy. Roszczenie banku, tak jak każde inne roszczenie w polskim prawie cywilnym podlega jednak przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie określonego terminu, bank nie ma prawa domagania się zwrotu wypłaconych środków. Okres ten wynosi 3 lata.

Termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału

Od niemal roku (a dokładnie po wydaniu uchwały siódemkowej Sądu Najwyższego w maju 2021 roku) bezspornym stało się, że rozliczenie nieważnej umowy powinno następować w oparciu o tzw. teorię dwóch kondykcji. Oznacza to, że Frankowicz, który domaga się unieważnienia umowy kredytowej, powinien żądać zwrotu wszystkich świadczeń zapłaconych na rzecz banku od momentu zawarcia umowy.

Termin przedawnienia roszczeń zarówno kredytobiorcy frankowego jak i banku, zgodnie z najnowszych orzecznictwem Sądu Najwyższego (uchwała III CZP 6/21) może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę konsumenta wiążącej świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji o tym, iż nie chce być związany umową. Od tego momentu należy, co do zasady liczyć termin żądania skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. To również w tym dniu, rozpoczyna bieg terminu przedawnienia dla banku o zwrot wypłaconego. Bank ma 3 lata aby pozwać frankowicza. Potem nie będzie mógł domagać się zwrotu kapitału.

Oznacza to w szczególności, że kredytobiorca-konsument nie może liczyć, że roszczenie banku uległo przedawnieniu.

Niektórzy prawnicy uważają że roszczenie banku przedawnia się z upływem lat 3 od momentu wypłaty kredytu. Osobiście nie podzielam tego poglądu. Nie można zgodzić się również z poglądem prof. Łętowskiej, która wskazuje, iż roszczenie restytucyjne nie jest „czystym” zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę, a zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne z momentem orzeczenia o nieważności umowy. Takie podejście oznaczałoby, iż wyrok unieważniający ma charakter prawnokształtujący. Orzeczenie Sądu jednak wyłącznie potwierdza, że umowa jest nieważna od samego początku. Sąd nie tworzy nieważnej umowy. Wyłącznie stwierdza jej nieważność. Podobnie konsument moim zdaniem nie tworzy stanu nieważności umowy.

Warta podkreślania jest wypowiedź sędziego Trzaskowskiego wydającego uchwałę w składzie 7- sędziów, który podkreślił, iż Bank może żądać zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie umowy kredytu dotkniętej wadliwością polegającą na zastrzeżeniu jej niedozwolonego postanowienia umownego dopiero wtedy, gdy ta bezskuteczność stanie się definitywna”. Sędzia wskazał, że bezskuteczność staje się definitywna, kiedy „należycie poinformowany o abuzywności postanowienia i jego konsekwencjach konsument nie wyraził zgody na postanowienie, czyli nie potwierdził tego postanowienia abuzywnego, lub sprzeciwił się skorzystaniu z ochrony przed nieważnością umowy”.

O ile zrozumiałym jest, iż orzecznictwo Sądowe zmierzać musi w kierunku nie tylko ochrony frankowiczów ale i banku z tytułu zwrotu kwoty wypłaconej (trudno bowiem przyjąć, iż 700 000 frankowiczów nie musiałoby oddać nic bankom) o tyle niefortunne sformułowanie sędziego Trzaskowskiego, wywołuje obecnie kolejną falę pozwów- tym razem ze strony banków.

Wymiar sprawiedliwości czeka zapaść. Banki bowiem w obawie o to, iż nie będą mogły żądać zwrotu kapitału (procesy frankowe trwają przecież bardzo długo- nieraz 5 czy 7 lat), już w trakcie trwania procesów, składają pozwy i żądają zwrotu kapitału. Składając pozew bank od razu formułuje jednak wniosek o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia sprawy o ustalenie nieważności umowy.

Pozew banku – niebezpieczeństwo zwrotu kapitału frankowego wraz z odsetkami

Uzasadnione zachowanie banków, które chcą uzyskać zwrot należnego im kapitału, powoduje niebezpieczeństwo dla frankowiczów. Podobnie jak frankowicz ma prawo domagać się zwrotu świadczeń wraz z odsetkami tak samo bank wnosząc pozew o zwrot kapitału żąda odsetek od dnia złożenia pozwu. Oznacza to, że frankowicz oprócz kapitału będzie musiał zapłacić też odsetki za okres dwóch, trzech lub  więcej lat. A mogą być to kwoty spore. Np. dla kredytu 300 000 złotych odsetki za 2 lata to blisko 40 000 złotych.

Jeszcze nie wygrałem z bankiem a bank pozwał mnie (frankowicza)

W tym miejscu chcieliśmy ostrzec wszystkich frankowiczów. Niezależnie od tego czy pozwałeś bank i zakończyłeś spór czy też nie, jeżeli dostałeś pozew skierowany przez  bank musisz na niego odpowiedzieć – złożyć odpowiedź na pozew banku.

W przeciwnym wypadku, Sąd może wydać wyrok zaoczny, w którym nakaże zwrot kapitału jeszcze przed tym zanim Sąd uzna umowę za nieważną. Może wydawać się to absurdalne, jednak jest możliwe.

Wynagrodzenie za korzystanie z kapitału- analiza prawna

Banki, oprócz roszczeń o zwrot kapitału formułują nowe roszczenia tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Zazwyczaj banki wskazują na stratę w postaci utratu zarobki jaki towarzyszyły udzieleniu kredytu złotowego w porównaniu z unieważnionym kredytem frankowym.

Kwestia wynagrodzenia banków po upadku umowy, od dawna budzi poważne kontrowersje. Niemal wszyscy pełnomocnicy reprezentujący frankowiczów są zgodni, że wynagrodzenie to nie jest należne. Pełnomocnicy banków twierdzą jednak odwrotnie.

Gdzie leży prawda? Zobaczymy. Natomiast bezspornym jest, że zagadnienie dotyczące prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w wypadku unieważnienia umowy kredytu jest przedmiotem odpowiedzi na jedno z sześciu pytań dotyczących najpoważniejszych kontrowersji w praktyce orzeczniczej dot. kredytów frankowych, które miała rozstrzygnąć uchwała  pełnego składu skład całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Sąd nie podjął takiej uchwały do dnia dzisiejszego.

Brak prawa do wynagrodzenia – orzecznictwo Sądów

W ocenie naszej kancelarii bank nie ma prawa do żądania wynagrodzenia. Frankowiczów chroni bowiem dyrektywa 93/13.  Zgodnie z artykułem 7 ust. 1 dyrektywy 93/13  Państwa Członkowskie zapewniają stosowanie i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami. Artykuł 23 dyrektywy 2008/48 o kredycie konsumenckim stanowi zaś, że „Państwa członkowskie ustanawiają przepisy dotyczące sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z niniejszą dyrektywą i podejmują wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia stosowania tych sankcji. Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”.

Orzecznictwo TSUE jest zgodne, iż frankowiczom należy się silna ochrona prawna. Pomocne w walce z bankiem może okazać się  orzecznictwo TSUE ws. C 565/12, Crédit Lyonnais, pkt 44; C 418/11 Texdata Software, pkt 50; C 387/02, C 391/02 i C 403/02 czy też C-565/12 Credit Lyonais.

W ramach wskazanego orzecznictwa, TSUE konsekwentnie podkreśla konieczność ochrony konsumentów w interesie publicznym.

Również Sądy polskie w kilku wydanych orzeczeniach wskazały iż bankom nie jest należne żadne roszczenie oprócz zwrotu kapitału. Mowa m.in o  wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 lutego 2020 r., I ACa 635/19,  Wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie (Getin Noble Bank), Wyrok Sąd Okręgowy w Świdnicy (sygn. akt: I C 1802/21. Powództwa Banków za korzystanie z kapitału zostały oddalone.

Także Rzecznika Praw Obywatelskich podkreślił, iż „wynagrodzenie za korzystanie z kapitału” jest sprzeczne z celami Dyrektywy 93/13 i udzielonej konsumentowi na jej podstawie ochrony.

W naszej ocenie, na gruncie przepisów polskiego prawa cywilnego nie ma przepisów przewidujących uprawnienie banku do żądania wynagrodzenia za korzystanie w związku z nieważną umową kredytową. Celem unieważnienia umowy jest bowiem pozbawienie wynagrodzenia banku i zniechęcenie go do stosowanie nieuczciwych postanowień umownych. W innym przypadku unieważnienie nie miałoby jakiegokolwiek sensu. Bank stosujący niedozwolone zapisy i tak uzyskałby zysk- często nawet większy niż w przypadku wykonywania umowy frankowej.

Jak trafnie wskazuje Sąd Apelacyjny w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 roku, sygn. I Aca 635/19 (dostępny w SIP: Lex) “brak jest podstaw do tego, by kredytobiorca w ramach rozliczenia nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu „płacił za korzystanie z pieniędzy”. Roszczenie restytucyjne nie jest „czystym” zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę. Zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne z momentem orzeczenia o nieważności umowy (E. Łętowska, jw.). Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje to stanowisko, uznając że znajduje ono podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu i nienależnym świadczeniu oraz ich prawidłowej wykładni. Na tej podstawie Sąd Apelacyjny uznał, że na tym etapie postępowania nie ma potrzeby kierowania do Trybunału Sprawiedliwości UE postulowanego w apelacji pytania prejudycjalnego, ponieważ na gruncie przepisów polskiego prawa cywilnego nie ma przepisów przewidujących uprawnienie banku do żądania wynagrodzenia za korzystanie przez jego kontrahentów z kapitału na podstawie nieważnej umowy kredytowej”

Wskazując na powyższe, w naszej ocenie pozew banku jest całkowicie bezpodstawny.

Równocześnie wskazujemy, iż świadczymy obsługę prawną (pomoc prawną) jako kancelaria frankowa (adwokacka) dla osób pozwanych przez bank o zwrot kapitału lub wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Kancelaria Czyżewski Nowojski Ostaszewski sp. k. świadczy usługi prawne m.in. w zakresie spraw frankowych.

Dane kontaktowe:
d.ostaszewski@cno-legal.pl,
telefon: 511-030-795

Ostatnie posty: