Aktualne wahania kursów walut są skrajnie niekorzystne dla kredytobiorców posiadających kredyty w walutach obcych. Z najgorszą sytuacją muszą zmierzyć się tzw. Frankowicze, których kredyty są wyrażone we franku szwajcarskim. Dzisiejsze notowania NBP dot. kursów średnich sprzedaży wskazują, że kurs CHF wynosi już 5,0377 PLN. Oczywiście kurs kantorowy jest jeszcze wyższy. Niestety, ale stało się to, co od dłuższego czasu przewidywali ekonomiści, a co w latach 2004-2008 wydawało się wręcz niemożliwe. Jak poradzić sobie ze stale wzrastającym kursem CHF? Czy będzie jeszcze gorzej? Na to oraz na inne pytania odpowiadamy w dzisiejszym artykule.
Kurs CHF powyżej 5,00 PLN to tragedia dla wielu polskich rodzin.
W pierwszej kolejności należy podkreślić, że stale wzrastający kurs CHF skutkuje zubożeniem wielu polskich rodzin, które muszą się zmierzyć nie tylko ze stale wzrastającą wysokością rat kredytu, ale także ze świadomością, że mimo rzetelnego i regularnego spłacania kredytu ich realne zadłużenie nie maleje, a wręcz przeciwnie rośnie i niejednokrotnie przekracza już kwotę udzielonego im kredytu.
Przykład jak kredyt frankowy niszczy dobrą sytuację finansową rodziny.
Dla przykładu weźmy jednych z naszych klientów, którzy w sierpniu 2008 r. pożyczyli na budowę domu kwotę 411.872 PLN. Bank oczywiście poinformował klientów, że nie mają zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, w konsekwencji czego klienci zdecydowali się na kredyt frankowy. Kurs, jaki zastosował Bank wynosił 1 CHF=1,99 PLN. W rezultacie ich saldo zadłużenia wyniosło 206.970,85 CHF.
Klienci w okresie trwania kredytu zapłacili już na rzecz Banku kwotę 408.817,27 PLN. Ich aktualne saldo kredytu wynosi natomiast 112.542,12 CHF, co po przeliczeniu wg ww. kursu sprzedaży NBP (5,0377) daje łącznie 566.953,43 PLN. Tym samym, mimo regularnego spłacania rat kredytu wartość kredytu nie zmalała, a wręcz przeciwnie wzrosła o ok. 150.000 PLN.
Powyższy przykład dobitnie pokazuje, jak bardzo pokrzywdzeni są kredytobiorcy frankowi, którzy niejednokrotnie nie byli nawet świadomi tego, jak wielkie ryzyko kursowe przyjmują na swoje braki.
Jak poradzić sobie z frankiem szwajcarskim, którego kurs przebił już barierę 5,00 PLN
Kredytobiorcy frankowi, którzy chcą się pozbyć kredytu frankowego, mają w zasadzie tylko 3 rozwiązania.
Pierwszym jest wystąpienie do Banku o zawarcie ugody, na podstawie której dojdzie do przewalutowania kredytu na złotówki przy jednoczesnym przejściu na oprocentowanie oparte o stawkę WIBOR. Banki czasami są skłonne do zastosowania preferencyjnego kursu, po którym następuje takie przeliczenie. Te rozwiązanie ma jednak dwie zasadnicze wady. Po pierwsze nie wszystkie Banki są skore do zawierania ugód, a po drugie problematyczny może się okazać wskaźnik WIBOR. Wskaźnik ten odpowiada bowiem za wysokość odsetek, jakie kredytobiorcy zapłacą, od udzielonego im kredytu, a obecnie jest on najwyższy od kilku lat i wynosi ok. 7% (dla porównania wskaźnik, który stosuje się przy tzw. kredytach frankowych, jest bardzo niski i wynosi ok. -0,35%) Tym samym może się okazać, że to, co teraz zyska kredytobiorca na ugodzie, przyjdzie mu oddać z nawiązką w postaci odsetek.
Drugim rozwiązaniem jest przewalutowanie kredytu z CHF na PLN. Rozwiązanie to jest najmniej korzystne, gdyż odbywa się po aktualnym kursie wymiany walut. Tym samym nie mamy możliwości skorzystania np. z bardziej preferencyjnego kursu, jaki ma zastosowanie, chociażby w przypadku ugody z Bankiem. Również w tym przypadku zmianie ulega podstawa do obliczania odsetek, gdyż są one wyliczane w oparciu o wskaźnik WIBOR.
Trzecim rozwiązaniem jest wystąpienie do sądu z pozwem o ustalenie nieważności umowy kredytu. Rozwiązanie to jest zapewne najbardziej czasochłonne, ale z drugiej strony daje ono najlepsze rezultaty. Nieważność umowy oznacza, że strony zwracają sobie to, co wzajemnie świadczyły. W praktyce kredytobiorcy zwracają na rzecz Banku kwotę kredytu, a Bank zwraca na ich rzecz wszystkie spełnione świadczenia (np. zapłacone raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje, czy też ubezpieczenia). Najczęściej po unieważnieniu umowy okazuje się, że kredyt jest już spłacony i Frankowicz nie musi już nic oddawać na rzecz Banku. Takie rozliczenie po unieważnieniu umowy kredytu jest jednocześnie korzystne dla kredytobiorców z tego powodu, że pozwala na całkowite uchylenie się skutków wzrostu kursu franka szwajcarskiego (kredytobiorca zwraca tylko tę kwotę, którą otrzymał od banku w złotówkach).
Podsumowanie
Sytuacja Frankowiczów jest obecnie bardzo trudna. Chodzi tu nie tylko o ciągle rosnące raty kredytu, ale także o świadomość tego, że saldo kredytu, zamiast spadać, ciągle rośnie. Momenty takie, jak ten są dobre do tego, aby podjąć działania i zrobić coś z tym nawarstwiającym się problemem.














