Kredyty frankowe były w głównej mierze zaciągane przez małżonków, którzy w ten sposób dążyli do zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. Oczywiście młodzi ludzie nie zawsze mieli wystarczającą zdolność kredytową, toteż niejednokrotnie ratowali się „dopisaniem” do kredytu swoich rodziców. Upływ kilkunastu lat sprawił, że od czasu do czasu zdarzały się sytuacje, w których jeden z kredytobiorców zmarł. W takich sytuacjach powstaje zasadnicze pytanie, czy pozostali kredytobiorcy mogą w dalszym ciągu dochodzić swoich praw na drodze sądowej, a jeśli tak to na jakich zasadach?
Czy po śmierci jednego ze współkredytobiorców frankowych nadal mogę pozwać Bank?
Śmierć jednego ze współkredytobiorców nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń w procesie frankowym. Pozostali współkredytobiorcy nadal mogą domagać się ustalenia nieważności umowy kredytu oraz zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych na rzecz Banku.
Należy tutaj jednak pamiętać o jednej bardzo ważnej zasadzie: w procesie frankowym z żądaniem ustalenia nieważności umowy muszą wystąpić wszystkie strony umowy kredytu frankowego.
Spadkobiercy wstępują w miejsce zmarłego Frankowicza.
Załóżmy, że w 2006 r. małżeństwo posiadające dwójkę dzieci w wieku 3 i 5 lat zaciągnęło kredyt frankowy. W 2018 r. zmarł jeden z małżonków, po którym do dziedziczenia zostali powołani: drugi małżonek oraz dzieci. W takiej sytuacji oznacza to, że z ewentualnym pozwem frankowym musieliby wystąpić wszyscy kredytobiorcy, tzn. małżonek oraz dwójka dzieci, która stała się stroną umowy na skutek dziedziczenia.
W tym przypadku przed wniesieniem powództwa frankowego warto zgromadzić odpowiednią dokumentację spadkową (np. akt zgonu, czy też akt poświadczenie dziedziczenia) oraz dokonać szczegółowych wyliczeń, tak aby ustalić, w jaki sposób sformułować roszczenie o zapłatę.
Czy mogę wystąpić z pozwem frankowym w sytuacji, gdy jeden ze współspadkobierców nie wyraża zgody na proces?
W procesie frankowym mamy do czynienia z tzw. współuczestnictwem jednolitym koniecznym. Oznacza to, że z żądaniem ustalenia nieważności umowy kredytu muszą wystąpić wszyscy współkredytobiorcy. Tym samym w sytuacji, w której np. jeden ze współspadkobierców, będących stroną umowy kredytu nie wyraża zgody na proces, to zamyka to drogę sądową również pozostałym współkredytobiorcom. Upraszając, można wskazać, że mamy zasadę: albo wszyscy, albo nikt. Wbrew pozorom jest to rozsądne rozwiązanie, gdyż sąd nie może dopuścić do sytuacji, w której w stosunku do części kredytobiorćów umowa byłaby ważna, a do innych już nie.
Co w sytuacji, w której sam wystąpiłem z pozwem frankowym, mimo że są jeszcze inni kredytobiorcy?
Jednym z zadań sądu jest ustalenie, czy w procesie biorą udział wszystkie strony procesu. Jeśli zatem okazałoby się, że np. po stronie powodowej występuje tylko jeden z dwóch kredytobiorców, to wówczas sąd wezwie tego drugiego kredytobiorcę do udziału w sprawie.
Drugi kredytobiorca może oczywiście odmówić wzięcia udziału w postępowaniu. W takiej sytuacji pierwszy z kredytobiorców z pewności przegra sprawę z uwagi na to, że sąd nie będzie mógł ustalić nieważności umowy kredytu tylko w stosunku do niego. Tym samym bardzo ważne jest to, aby przed wytoczeniem powództwa porozumieć się ze wszystkimi kredytobiorcami i ustalić, czy wszystkie zainteresowane osoby zdecydują się na wzięcie udziału w procesie.
Podsumowanie
Decydując się na wystąpienie z powództwem frankowym, warto odpowiednio się do tego przygotować. Poza zgromadzeniem odpowiednich dokumentów należy także przeanalizować swoją sytuację rodzinną, tak aby ustalić czy wszyscy kredytobiorcy biorą udział w postępowaniu. Dzięki temu można uniknąć bardzo kosztownych błędów.
Kancelaria CNO świadczy usługi prawne m.in. w zakresie spraw frankowych.
e-mail: d.ostaszewski@legal.pl,
telefon: 511-030-795














