Jakie działania podejmują i o co pozywają banki po wygranej sprawie frankowej? Wygranie sprawy o ustalenie nieważności umowy, nie oznacza często zakończenia sporu z bankiem. W dzisiejszym wpisie opowiadamy z jakimi pozwami może liczyć się frankowicz, który wygrał sprawę z bankiem i prawomocnie pozbył się kredytu.
Banki pozywają frankowiczów
Skarga kasacyjna banku i wniosek o wstrzymanie wykonalności wyroku
Choć po prawomocnym wyroku umowa ostatecznie przestaje istnieć, każdej ze stron przysługuje nadzwyczajny środek jakim jest skarga kasacyjna.
Skargę kasacyjną składa się do Sądu Najwyższy. Skargę kasacyjną strona może oprzeć na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Co równie ważne podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów.
Analiza powyższego przepisu wyraźnie wskazuje zatem, iż w sprawie frankowej musi zaistnieć nowe, dotychczas niezbadane zagadnienie prawne, które może mieć znaczenie nie tylko w tej sprawie ale i dla innych frankowiczów. Sąd Najwyższy nie jest zatem kolejną instancją. Obecnie Sąd nie przyjmuje już praktycznie skarg banków albowiem orzecznictwo jest ugruntowane oraz bardzo rozległe.
Wraz ze skargą bank może złożyć wniosek o wstrzymanie wykonalności wyroku Sądu II instancji. Wniosek taki ma na celu “zatrzymanie” etapu rozliczenia z bankiem oraz wykreślenia hipoteki do czasu rozpoznania skargi. Banki muszą wykazać, że gdyby doszło do wykonania zapadłego orzeczenia groziłaby im niepowetowana szkoda. Jak wynika z naszej praktyki, Sądy obecnie praktycznie w żadnej sprawie nie uwzględniają takich wniosków.
Pozew o zwrot kapitału
Po wydaniu uchwały III CZP 6/21 w 2021 roku, jasnym stało się, iż banki aby móc żądać zwrotu kapitału i nie narazić się na zarzut przedawnienia, zmuszone będą do pozywania frankowiczów, jeszcze zanim zapadnie prawomocny wyrok w sprawie o ustalenie nieważności. Bank ma 3 lata od momentu wyrażanie przez frankowicza świadomej woli o braku związania umową aby złożyć pozew. Sprawy frankowe często trwają wiele lat. Obecnie już niemal co 3 frankowicz pozwał bank (w sądach jest już ponad 120 000 spraw). Sprawia to, iż kolejki w sądach się wydłużają i czas na rozpoznanie sprawy rośnie.
Więcej na temat uchwały pisaliśmy tutaj:
Bankom należy się zwrot kapitału. Chcąc uchronić się przed powództwem banku można złożyć oświadczenie o potrąceniu kapitału. Można również wnosić o oddaleniu powództwa z uwagi na jego przedwczesność.
W tym miejscu należy wskazać, iż działania banków są często wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony bowiem uważają, iż umowy są nieważne i pobierają kolejne raty a z drugiej żądają zwrotu świadczenie po nieważnej umowie. W ocenie naszej kancelarii takie zachowanie nie powinno korzystać z ochrony prawnej.
Niebezpieczeństwem takiego pozwu ze strony banku jest sytuacja w której sąd zawiesi sprawę do czasu rozpoznania sprawy frankowicza. W tym czasie bank będzie uprawniony do naliczania odsetek za opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. Radzimy zatem, w konsultacji z prawnikiem, najszybciej jak to możliwe dokonywać potrącenia i rozliczać się z udostępnionego kapitału.
Pozew o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału/ bezpodstawne wzbogacenie
To drugi najczęstszej składany pozew przez Banki (zazwyczaj w jednym pozwie bank dochodzi roszczenia o zwrot kapitału i wynagrodzenia za korzystanie z kapitału). Podstawą roszczenia banki wskazują na art. 410 kc w zw. z art. 405 kc tj. wartość nienależnego świadczenia spełnionego przez bank polegające na udostępnieniu kapitału do korzystania (roszczenie o zwrot wartości świadczenia Banku) alternatywnie zaoszczędzone przez konsumenta wydatki, które poniósłby gdyby zaciągnął kredyt w PLN.
W ocenie naszej kancelarii roszczenia banku są pozbawione podstawy prawnej. Przy zwrocie bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) nie ma podstaw do konstruowania dodatkowych powinności po stronie zwracającego świadczenie, albowiem instytucja ta konstrukcyjnie wyczerpuje się w zwrocie nienależnego świadczenia (por. E. Łętowska, Kwalifikacje prawne w sprawach o sanację kredytów frankowych – da mihi factum dabo tibi ius, Iustitia Nr 3 (41)/2020, str. 126, podobnie wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 r., sygn. akt I ACa 635/19. Legalis).Oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu na czas oznaczony w umowie to synonimiczne określenie świadczenia kwoty kredytu. Ponieważ kredytobiorca nie otrzymuje nic więcej oprócz bezodsetkowej kwoty kredytu, należy wykluczyć możliwość konstruowania przy rozliczaniu nieważnej umowy kredytu, z której wyeliminowano klauzulę abuzywną, jakichkolwiek form wynagrodzenia za korzystanie ze zwracanego kapitału (por. E. Łętowska, Kwalifikacje prawne…, Iustitia Nr 3 (41)/2020, str. 126 i 127 i cytowana tam literatura).
Nadto, w polskim systemie prawnym brak jakiegokolwiek przepisu mogącego stanowić podstawę prawną przedmiotowego roszczenia, w szczególności nie jest nim art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. Z powołanych przepisów wynika bowiem obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia, a świadczeniem banku w okolicznościach rozpoznawanej sprawy była wyłącznie wypłata kredytu. A zatem posiadanie przez kredytobiorców kapitału banku, nie jest świadczeniem banku, lecz jest stanem faktycznym, który wynika z nienależnego świadczenia.
Jak zatem widzimy, pozew banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału jest często bardzo skomplikowany. Banki przedstawiają bardzo rozległe i szczegółowe wyliczenia oraz różne podstawy prawne. Co chwila pojawiają się nowe koncepcje.
Dotychczas sądy dość zgodnie uważają, iż banki nie mają prawa do wynagrodzenia choć zdarzają się wyjątki jak chociażby wyrok wstępny przed Sądem w Gdańsku.
Na pozew banku trzeba odpisać. W przeciwnym wypadku sąd wyda wyrok zaoczny w którym bez badania szczegółów sprawy wyda wyrok zasądzający
Pozew o waloryzację kapitału
Zdaniem części prawników, rozliczenie się z samego kapitału bez uwzględniania aktualnej nabywczej siły pieniądza jest skrajnie niekorzystne oraz niesprawiedliwe. Dlatego też Banki wnoszą o waloryzację świadczenia np. zamiast 100 tys złotych żądają zwrotu 100 tys plus 30 tys zwaloryzowanego świadczenia.
W ocenie naszej kancelarii roszczenia te są niezasadne. Nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej do żądania waloryzacji świadczenia powódki a podstawy tej nie stanowi na pewno art. 358 (1) § 3 kc. Roszczenie waloryzacyjne jest niezasadne już z uwagi na charakter świadczeń restytucyjnych wynikających z nieważności umowy. Roszczenie takie nie jest „czystym” zobowiązaniem pieniężnym i nie powinno podlegać waloryzacji. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 r., Sygn. akt I ACa 635/19.
Jak zatem widzimy obrona w takim procesie jest również bardzo skomplikowana i wymaga odpowiedniej analizy prawnej i ekonomicznej.
Podsumowując – banki pozywają frankowiczów na podstawie różnych podstaw prawnych. Kwestia kolejnych żądań jest rozwojowa i do czasu wydania przez TSUE lub polski Sąd Najwyższy jednoznacznego orzeczeń może budzić wątpliwości w doktrynie i orzecznictwie.














