W ostatnich dniach z niecierpliwością oczekiwaliśmy na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-140/22, która dotyczyła kredytów frankowych. Decyzja ta może mieć kluczowe znaczenie dla setek tysięcy kredytobiorców, którzy w przeszłości zaciągnęli tego rodzaju zobowiązania, a także dla instytucji finansowych działających na obszarze Unii Europejskiej. Teraz, gdy TSUE ogłosił swoje stanowisko, nadszedł czas na rzetelną analizę wpływu tego wyroku na kredytobiorców, sektor bankowy i dalsze kierunki regulacyjne w kontekście kredytów frankowych. W niniejszym artykule przyjrzymy się szczegółowo treści wyroku C-140/22 oraz jego potencjalnym konsekwencjom dla rynku finansowego i osób posiadających kredyty w tej walucie.
Wyrok TSUE – 7 grudnia 2023
„To sądny dzień dla banków, które już teraz wiedzą, że nie mają prawa do wynagrodzenia za korzystnie z kapitału. Po czerwcowym wyroku (C-520/21) banki wyliczyły straty w swoim sektorze na dziesiątki miliardów złotych. Teraz w zależności od scenariusza mogą stracić jeszcze więcej. Mimo grudniowej mroźnej aury, ten wyrok może rozgrzać banki do czerwoności.” – Daniel Ostaszewski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Czyżewski & Ostaszewski w wywiadzie dla portalu Prawo.pl
Frankowicze wygrywają w TSUE
„W wypadku przedawnienia można się spodziewać następującego wyroku. – Jeżeli TSUE uzna, że bieg przedawnienia roszczeń banku rozpoczyna się od uzyskania wiedzy o abuzywności umowy (a więc np. wpisu klauzuli abuzywnej do rejestru klauzul), mogłoby się okazać, że roszczenia banków są przedawnione. Bank wówczas nie miałby prawa do zwrotu kapitału. Takie rozstrzygnięcie w mojej ocenie wydaje się jednak mało realne. W praktyce oznaczałoby upadek bankowości w Polsce” – twierdzi Daniel Ostaszewski w wywiadzie dla portalu Prawo.pl
W jego opinii TSUE uzna raczej, że przedawnienie banku rozpoczyna się w momencie pouczenia konsumenta, ewentualnie prawomocnego wyroku. W takim wypadku frankowicz po wyroku będzie musiał rozliczyć się z kapitału, tak jak ma to miejsce teraz w każdej sprawie. Rozliczenie dotyczyć powinno jednak jedynie kapitału a nie wynagrodzenia czy też waloryzacji.
Treść wyroku:
- artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona nadal obowiązywać:
- stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywania praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy jest uzależnione od złożenia przez konsumenta przed sądem oświadczenie, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymywanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony fakt, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej- konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną;
- stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.














