Oprócz ostatniego najgłośniejszego wyroku TSUE ws. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, w czerwcu 2023 roku zapadł jeszcze jeden ważny wyrok, tym razem dotyczący kwestii statusu konsumenta w sprawach frankowych i prowadzenia działalności gospodarczej w nieruchomości.
13 września 2021 roku, do Trybunału Sprawiedliwości wpłynęło pytanie prejudycjalne zadane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli. Pytanie dotyczyło rozumienia kwestii statusu konsumenta w prawie unijnym, a konkretnie w Dyrektywie 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, która odgrywa bardzo istotną rolę w argumentacji dotyczącej postępowań frankowych.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli („Sąd Rejonowy”) zapytał TSUE o kwestię definiowania konsumenta, w sytuacji w której jeden z kredytobiorców prowadzi działalność gospodarczą w nieruchomości (część kredytu została przeznaczona na działalność) a drugi frankowicz nie. Nieruchomość w dominujący sposób zostaje przeznaczona na cele mieszkaniowe a częściowo na działalność gospodarczą. Czy w takiej sytuacji możemy mówić o nieważnej umowie? O tym w dzisiejszym wpisie.
Status konsumenta w postępowaniach frankowych
Na początku warto wyjaśnić, kim jest konsument i dlaczego to tak ważne zagadnienie w sprawach frankowych.
Zgodnie z polskimi kodeksem cywilnym, konsumentem, można nazwać osobę fizyczną, która dokonuje z przedsiębiorcą czynności prawnej (np. zawiera umowę kredytu) niezwiązaną bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
Dla postępowań frankowych ustalenie, iż frankowicza można nazwać konsumentem jest fundamentalną kwestią, zważywszy na fakt, iż ż zgodnie art. 385 [1] Kodeksu Cywilnego, tylko w stosunku do takiej osoby można powoływać się w postępowaniu na istnienie klauzul abuzywnych (niedozwolonych). Mówiąc prościej, aby sąd badał czy umowa jest abuzywna frankowicz musi wykazać, że jest konsumentem. W innym przypadku sąd co prawda może rozstrzygać o ważności umowy, jednak odbywać się to musi w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego oraz prawa bankowego. Opłata od pozwu jest również inna. Konsument płaci jedynie 1 000 zł opłaty, przedsiębiorca aż 5 % wartości przedmiotu sporu.
Główny problem orzeczniczy stanowią osoby, które mieszkają w nieruchomości ale przy okazji prowadziły działalność gospodarczą w zakupionej nieruchomości. (O tym, czy prowadzenie działalności gospodarczej wpływa na postępowanie o unieważnienie kredytu frankowego piszemy TUTAJ.)
Banki bardzo często w takiej sytuacją podnoszą, iż sam fakt prowadzenia działalności, jest przesłanką do ustalenia, iż stronie nie przysługuje status konsumenta.
Pytanie Sądu Rejonowego i wyrok TSUE ws. przedsiębiorców frankowiczów
Zagadnienie, które od lat budzi wątpliwości postanowił rozstrzygnąć Sąd w Warszawie. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi dążąc do ustalenia, czy umowa kredytu zawarta częściowo do użytku związanego z działalnością gospodarczą, a częściowo niezwiązanego z tą działalnością wspólnie z innym kredytobiorcą, który nie działał w ramach takiej działalności, a jednocześnie gdy cel prowadzonej działalności jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście umowy, wyklucza możliwość uznania, że kredytobiorcom przysługuje status konsumentów. Chodzi zatem o sytuację, w której jeden z frankowiczów prowadzi działalność gospodarczą
TSUE odpowiedział na powyższą wątpliwość, wskazując, że nawet w przypadku, gdy kredyt brany był częściowo w związku z prowadzoną działalnością, lecz związek ten był marginalny i nie dominował w ogólnym kontekście umowy, kredytobiorcom przysługuje status konsumenta.
Trybunał, wydając powyższy wyrok, opowiedział się za stosowaniem szerokiej definicji konsumenta, która pozwala na ustalenie, że taki status przysługuje nawet wtedy, gdy kredyt brany był częściowo w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, lecz cel tej działalności w kontekście umowy kredytu był marginalny i nie był dominującym powodem zawarcia umowy.
Podsumowanie
Wyrok, który został przybliżony w niniejszym artykule bez wątpienia jest mocnym argumentem w rękach frankowiczów i ich pełnomocników w odpowiedzi na zarzuty ze strony banku. Nie stanowi być może przełomu, jednak wpisuje się w pro konsumencką linię TSUE ws. Frankowiczów.
Prowadzona działalność nawet wtedy, gdy była częściowo związana z kredytem frankowym, lecz związek umowy z celem prowadzonej działalności był marginalny w kontekście umowy, nie może być podstawą do odebrania stronie postępowania statusu konsumenta. Jest to dobry znak dla frankowiczów, który obawiali się pozwać bank ze względu na prowadzoną działalność.
Jeżeli są Państwo zainteresowani, jak wyglądają ryzyka związane z powództwem o unieważnienie umowy frankowej, polecamy uwadze nasze artykuły, a także zachęcamy do kontaktu.














