Od przeszło dwóch lat statystyka spraw frankowych wskazuje na to, że ponad 97% spraw sądowych jest wygrywanych przez kredytobiorców. Dodatkowo, 15 czerwca 2023 r. zapadło orzeczenie TSUE wskazujące na to, że Bankom nie należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału, czy też roszczenie o waloryzację.
Nie dziwi wiec fakt, że Banki oferują coraz lepsze ugody, tak aby uniknąć procesu z kredytobiorcą. Jednym z takich banków jest mBank S.A., który w ostatnim czasie rozsyła do swoich klientów kuszące oferty ugód.
W dzisiejszym artykule wskazujemy na co zwrócić uwagę, zapoznając się z treścią ugody, jak i przedstawionymi przez Bank warunkami.
Od czego zacząć analizę ugody przesłanej przez mBank?
W pierwszej kolejności powinniśmy ustalić, jakich korzyści możemy się spodziewać z zawarcia ugody z Bankiem. Bank zwykle proponuje jedno z 3 rozwiązań:
- obniżenie salda kredytu,
- wyzerowanie salda kredytu,
- wyzerowanie salda kredytu i zwrot części świadczeń spełnionych przez kredytobiorców.
To, co zostanie zaproponowane przez Bank, w dużej mierze zależy od indywidualnych warunków umowy, a zwłaszcza tego, kiedy umowa została zawarta, na ile lat był zaciągnięty kredyt oraz czy kapitał kredytu został już spłacony.
Gdy wiemy już, jakie korzyści wynikają z ugody, warto zestawić je z korzyściami wynikającymi z procesu. W przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu strony zwracają sobie zwykle tylko to, co wzajemnie świadczyły, a zatem kredytobiorca zwraca bankowi kwotę wypłaconego kredytu, a Bank zwraca na rzecz kredytobiorcy wszystkie spełnione przez niego świadczenia. W praktyce ustalenie nieważności umowy kredytu jest więc korzystniejsze od ugody z Bankiem. Zwykle różnica wynosi od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy złotych (wszystko zależy od kwoty kredytu i przedstawionych przez Bank warunków).
Gdy już wiemy, ile zyskamy na ugodzie, a ile moglibyśmy zyskać na procesie, warto zastanowić się po pierwsze, czy faktycznie chcemy zawrzeć ugodę z bankiem, a jeśli tak, to czy Bank nie byłby skory do zaoferowania nam lepszych warunków. Wówczas możemy wystąpić do Banku z kontrpropozycją i oczekiwać na odpowiedź Banku.
Na co uważać decydując się na ugodę z mBank?
Po wstępnej analizie korzyści powinniśmy szczegółowo zapoznać się z treścią ugody. W szczególności powinniśmy sprawdzić wszystkie zapisy, które zawierają oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń. Ważne by w ugodzie znalazły się postanowienia wskazujące na to, że nie tylko kredytobiorca, ale i bank zrzeka się roszczeń związanych ze stosowaniem tabel kursowych.
Brak takich zapisów może nas w przyszłości sporo kosztować, gdyż narażamy się na to, że bank będzie mógł nas pozwać o waloryzację, czy też wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału.
Ugoda z mBank a podatek
Decydując się na zawarcie ugody z mBank S.A., warto zwrócić również szczególną uwagę na kwestie podatkowe.
Należy bowiem pamiętać, że w wyniku zawarcia ugody, saldo kredytu ulega częściowemu lub całkowitemu umorzeniu. Zatem wskazane w ugodzie korzyści będą traktowane przez Urząd Skarbowy jako dochód kredytobiorcy. W związku z powyższym, od tych kwot będzie trzeba odprowadzić podatek, który zwykle wynosi od 12 do 32% (w zależności od przyjętej przez kredytobiorcę formy opodatkowania).
Oczywiście można w tym przypadku skorzystać z ulgi podatkowej, ale tylko w niektórych sytuacjach. Mianowicie z zaniechania poboru podatku od umorzonego salda mogą skorzystać osoby, które 1) zaciągnęły kredyt na jeden cel mieszkaniowy, 2) nie korzystały wcześniej z zaniechania poboru podatku.
Powyższe w praktyce oznacza, że nie wszyscy kredytobiorcy będą mogli skorzystać z zaniechania poboru podatku.
Czy warto skonsultować propozycję ugody od mBank z radcą prawnym lub adwokatem?
Oczywiście, że tak. Prawnik specjalizujący się w sprawach frankowych może okazać się bardzo przydatny w procesie zawierania ugody z Bankiem.
Po pierwsze, jest on w stanie ocenić, czy zaproponowane warunki ugody są korzystne dla kredytobiorcy. Z naszych doświadczeń wynika, że banki po negocjacjach są zwykle w stanie zaproponować korzystniejsze warunki. W zależności od indywidualnej sytuacji kredytobiorcy, różnica pomiędzy pierwotną propozycją banku, a finalnie zawartą ugodą wynosi zwykle od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych. Tym samym udział radcy prawnego lub adwokata w procesie zawierania ugody pozwala na zaoszczędzenie sporych kwot.
Po drugie, radca prawny lub adwokat specjalizujący się w sprawach frankowych dokona analizy treści umowy oraz sprawdzi, czy zawiera ona postanowienia, które mogłyby być niekorzystne dla kredytobiorcy i narażać go w przyszłości na roszczenia ze strony banku. Ten aspekt powinien być szczególnie istotny dla osób, które nie znają się na prawie i nie są w stanie samodzielnie ocenić treści zaproponowanej przez Bank ugody.
Po trzecie, prawnik będzie również w stanie ocenić, czy kwalifikujemy się na zwolnienie z podatku, a jeśli nie to, od jakich kwot będzie trzeba odprowadzić podatek dochodowy.
Po czwarte, prawnik będzie w stanie również zestawić korzyści wynikające z procesu z korzyściami wynikającymi z ugody z Bankiem i przedstawi nam rekomendacje co do dalszego działania.
Mając na uwadze powyższe, w naszej ocenie, warto poddać ugodę pod analizę radcy prawnego lub adwokata specjalizującego się w sprawach frankowych.














